Środa, 24.04.2024, 05:52
   ARMIA  ŻYCIA         АРМИЯ  ЖИЗНИ         LIFE  ARMY
Główna | | Rejestracja | Wejdź
«  Marzec 2014  »
PnWtŚrCzwPtSobNie
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31
Главная » 2014 » Marzec » 5 » Kijów ile chcecie
Kijów ile chcecie
05:07
http://jeznach.neon24.pl/post/106714,kijow-ile-chcecie
Bogusław Jeznach
Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.
ZAGRANICA   02.03.2014 23:03
Skład nowego rządu w Kijowie, czyli podział politycznych łupów dowodzi triumfu jawnie faszystowskiej opcji politycznej na Ukrainie. Obnaża też ich mocodawców.
W nowym rządzie Arsenija Jaceniuka sformowanym w czwartek i zatwierdzonym przez zastraszony parlament Ukrainy, jest sześciu ministrów ważnych resortów z ramienia faszystowskiej partii „Swoboda”. Ma ona swe zaplecze na zabranych Polsce i „oczyszczonych z Lachów przez rezunów z UPA” terenach Zachodniej Ukrainy. Partia ta od dawna i jawnie głosi hasła antypolskie, antyrosyjskie i antysemickie, a także prowadzi praktyczne akcje zastraszania mniejszości na terenach swej dominacji.
Najważniejsze w praktyce stanowisko w nowym rządzie zajął Andrij Parubij, współzałożyciel partii „Swoboda”. Został on sekretarzem Komitetu Bezpieczeństwa i Obrony Narodowej, któremu podlega ministerstwo obrony i siły zbrojne kraju. Już tylko ta jedna nominacja powinna wzbudzić międzynarodowy niepokój i protesty. Parubij  był przywódcą wyszkolonych sotni zamaskowanych zbirów z Majdanu, tzw. Prawego Sektora (PS), którzy z największą brutalnością i determinacją atakowali kordony nieuzbrojonych sił porządkowych, a zwłaszcza Bierkutu i przewodził zajęciom większości budynków publicznych w centrum Kijowa. Z Prawym Sektorem niemal wszyscy obserwatorzy wiążą najwięcej snajperów i miotaczy koktajli Mołotowa na Majdanie. Do tego zadania członkowie bojówek Prawego Sektora przygotowywali się przynajmniej przez ostatnie dwa lata na specjalnych obozach szkoleniowych.
Poprzez nominację Parubija Prawy Sektor kontroluje obecnie wiele następnych nominacji i to właśnie z inicjatywy PS prawie natychmiast uchylono prawo o językach urzędowych na Ukrainie, co z miejsca dyskryminuje przede wszystkim te 46% obywateli, dla których językiem ojczystym jest rosyjski.  
Dmytro Jarosz, przywódca delegacji PS w parlamencie został mianowany zastępcą Parubija. Tak jawnie faszystowskie kierownictwo na czele armii musi budzić niepokój zwłaszcza w sytuacji zaostrzenia sytuacji na Krymie i głośno wyrażanych już pogróżek szybkiego odnowienia sił nuklearnych na Ukrainie.  
Ołeksander Sycz to inny jastrząb  ze „Swobody” (chociaż właściwsze byłoby porównanie z innym drapieżnym ptakiem, jako że „sycz” to po ukraińsku ‘puszczyk’). Jest posłem z Iwano-Frankowska i ma bzika na punkcie „czystej krwi ukraińskiej” i demografii. Został wicepremierem odpowiedzialnym za sprawy gospodarcze. „Swoboda” dostała też resorty edukacji (Serhij Kwit), Środowiska (Andrij Machnyk) i Rolnictwa (Ihor Szwajko). Jeszcze wcześniej inny członek „Swobody” Ołeh Machnićkyj został prokuratorem generalnym Ukrainy.
Teki ministerialne otrzymali tez przedstawiciele innych skrajnych stowarzyszeń: Tatiana Czernowół  z UNA-UNSO, przedstawiana w zachodnich mediach jako niezłomny dziennikarz śledczy, została szefową rządowej komisji antykorupcyjnej czyli wygodnego instrumentu do eliminacji przeciwników politycznych. Ponieważ jeśli chodzi o korupcję na Ukrainie „nie ma niewinnych, są tylko niedokładnie przesłuchani” wiele zależeć teraz będzie – jak zresztą zawsze – od kolejności i gorliwości wszczynanych i ściganych spraw. Dmytro Bułatow, który dał się poznać z rzekomego porwania przez Bierkut, co potem okazało się mieszaniną dekownictwa i prowokacji, i który także ma ścisłe powiązania z UNA-UNSO, dostał resort ds. sportu i młodzieży.
Partia premiera Jaceniuka Batkiwszczyna  wzięła sobie ogółem 10 tek ministerialnych, w tym tekę wicepremiera ds. integracji europejskiej, MSW, sprawiedliwość, energię, infrastrukturę, obronę, kulturę, sprawy społeczne i resort bez teki. Jegor Sobolew, prowodyr grup obywatelskich Majdanu i bliski polityczny współpracownik Jaceniuka został szefem komitetu lustracyjnego, który ma wyczyścić wszystkie szczeble władz i życia publicznego z ludzi Janukowycza, czyli w praktyce z Partii Regionów.  
W kraju, gdzie dziwnie szybko wzbogaceni oligarchowie grają zasadniczą rolę polityczną i gospodarczą nie powinno dziwić, ze burmistrz Winnicy i bliski współpracownik oligarchy Petra Poroszenki, niejaki Wołodymyr Grojsman został wicepremierem  ds. regionalnych. Był on też blisko związany z pomarańczowym prezydentem Wiktorem Juszczenką. Natomiast nowy minister finansów Ołeksander Szłapak jest zaufanym człowiekiem innego wielkiego i koszernego oligarchy Ihora Kołomojskiego, który pod względem majątku zajmuje drugie miejsce na Ukrainie. Pierwsze bowiem miejsce - ex equo z Rinatem Achmetowem -  nadal zajmuje była pani premier, multimiliarderka  Julia Tymoszenko, która miałaby ochotę zostać prezydentem. Pozostałe teki ministerialne wzięli technokraci, lekarka która organizowała punkt sanitarny na Majdanie, oraz emerytowany generał policji.
Ten – podobno przejściowy – gabinet jest niemal dokładnie tym, o którym mówiła amerykańska podsekretarz stanu ds. Europy i Eurazji pani Victoria Nuland w swej słynnej już podsłuchanej rozmowie z ambasadorem USA w Kijowie („Fuck EU”). Bokser Witalij Kliczko i jego partia Udar (Cios) zostali przy podziale łupów pominięci, najwidoczniej z uwagi na jego niemieckie obywatelstwo oraz bliskie powiązania z Angelą Merkel. Podobnie pominiętym został wielki herszt Swobody, chirurg Ołeh Tiahnybok, dokładnie tak, jak tego domagała się w tej rozmowie pani Nuland, choć w zamian rozdano teki jego ludziom. Prawdopodobnie sam Tiahnybok był nie do przełknięcia dla niewidzialnego kahału. Lwią część łupu, tak jak się tego wtedy pani Nuland domagała, wziął obecnie pupil amerykańskiego Departamentu Stanu, prawnik Arsenij Jaceniuk.The EU has been fucked indeed (Unię rzeczywiście wydymali). Skład gabinetu jest w tym świetle dość przejrzystym dowodem na to, na czyje zamówienie dokonano zamachu stanu i w czyje ręce wpadła obecnie Ukraina.
Wasalno-agenturalne władze (i takaż kacza opozycja) w Warszawie,  które na życzenie swych mocodawców zza oceanu jeżdżą na Ukrainę i bezkrytycznie popierają tamtejszych faszystów u świeżo przechwyconego koryta, ponoć licząc na polityczne korzyści, przypominają więc dziś naiwnych piłsudczyków z anegdoty opowiadanej w PRL, którzy podobno napisali zaraz po wojnie do Stalina, aby oddał im Lwów i Kijów. Odpowiedź brzmiała: „Kijów ile chcecie, lwów – ile złapiecie”.
 
Dodatek muzy:
Estas Tonne, muzyk urodzony i wychowany w ZSRR podczas koncertu w Wilnie w roku 2013.
Просмотров: 699 | Добавил: Pekok | Рейтинг: 0.0/0 |
Всего комментариев: 0
Imię *:
Email *:
Kod *:

Меню сайта
Наш опрос
Оцените мой сайт
Suma odpowiedzi: 15
Статистика

Ogółem online: 1
Gości: 1
Użytkowników: 0
Форма входа
Поиск
Архив записей
Przyjaciele witryny
  • АРМИЯ ЖИЗНИ (ROS)
  • Сообщество uCoz
  • FAQ по системе
  • Инструкции для uCoz
  • Copyright MyCorp © 2024
    Stwórz bezpłatną stronę www za pomocą uCoz