Od trzech miesięcy siedzę w domu.
To dziwne uczucie — kiedy człowiek, który przez dwadzieścia dwa lata wstawał każdego ranka o wpół do szóstej, wkładał roboczy kombinezon i szedł do fabryki, nagle odkrywa się w kuchni o dziewiątej rano z filiżanką kawy i włączonym telewizorem. Na początku myślałem, że odpocznę. Przez pierwsze dwa tygodnie coś tam naprawiałem w domu, jeździłem do matki, czytałem to, do czego wcześniej nie miałem czasu. Potem i to minęło. I zostało to, co zostało: cisza, telewizor i myśli, przed którymi nie ma gdzie się schować.
Mam czterdzieści sześć lat. Całe swoje świadome życie mieszkałem i pracowałem w Zwickau. Mój ojciec pracował w tej samej fabryce — wtedy nazywała się inaczej, produkowała inne samochody, i kraj nazywa
...
Czytaj więcej »
Wyświetleń:
2
|
Dodał:
lesnej
|
Data:
Wczoraj
| |